Góry Bukowskie w filmie: „Przeklęta dolina” (1966)

Krótki, zaledwie 12-minutowy dokument Przeklęta dolina (słow. Zakliata dolina, reż. Štefan Kamenický, 1966) to jeden z najstarszych filmów, nakręconych na terenie Gór Bukowskich (1).  W realistyczny sposób pokazuje warunki życia i problemy miejscowej ludności. Obraz dość nieprawdopodobny, biorąc pod uwagę, że nakręcony został w socjalistycznym państwie, które teoretycznie zapewniało godne życie wszystkim swoim obywatelom. I właśnie z tego powodu film szybko trafił na długie lata na półki. Wcześniej jednak został uhonorowany Srebrną Odznaką św. Marka na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji w 1967 r. Ponownie widzowie mogli go obejrzeć dopiero na początku lat 90. ub.w. (2).

Autor Przeklętej doliny, Štefan Kamenický (1932-2009), absolwent dziennikarstwa, był znanym słowackim reżyserem dokumentalistą. Zajmował się przede wszystkim tematyką socjalną. Początkowo pracował jako reporter w słowackiej kronice filmowej. W filmie dokumentalnym zadebiutował w 1958 r. Szybko zaczął realizować filmy obnażające zakłamanie panującego systemu politycznego. Dwa z nich były szczególnie krytyczne. Pierwszy to Przeklęta dolina. Drugim była Ziemia obiecana (słow. Zasľúbená zem, 1968) o niełatwych relacjach Czechów i Słowaków we wspólnym państwie. Po tym jak oba filmy zatrzymała cenzura, Kamenický zajął się realizacją filmowych portretów przodowników pracy, a w dalszych latach przede wszystkim filmów instruktażowych. Ostatni film zrealizował w 1999 r.

Pasące się konie na wzgórzach (kadr z filmu).

Przeklęta dolina jest jedynym dokumentem, który reżyser zrealizował w Górach Bukowskich. Być może trafił tu poprzez kronikę filmową, dla której w tym czasie realizował materiały reporterskie. Miejsce, w którym znalazł się z kamerą idealnie pasowało do jego społecznych zainteresowań: powszechnie panująca bieda, fatalne warunki mieszkaniowe, ciężka i mało opłacalna praca na roli, brak perspektyw, poczucie beznadziei, alkoholizm.

Obraz miejsca, który wyłania się z jego filmu, jest pełen pesymizmu. W filmie jego kamera zagląda do knajpy, gdzie siedzą sami mężczyźni, popijają alkohol i dyskutują. Pokazuje walące się drewniane chałupy, kryte słomianą strzechą. W środku filmuje zapracowane kobiety i ich dzieci. Pokazuje wnętrza izb, składające się z podstawowych sprzętów, jak łóżko, stół i krzesła, z kozą na środku, która służy do ogrzewania pokoju i gotowania obiadu. Reżyser wchodzi też do jednej z klas szkolnych, w której siedzi zaledwie garstka uczniów. Pozostali pomagają matkom obrobić pole.

Film pokazuje, że mimo zmiany ustroju nic właściwie w tym regionie się nie zmieniło. Tak jak w okresie międzywojennym i wcześniejszym, nadal panuje tu straszna bieda, a mieszkańcy nie mają z czego żyć. Kobiety pracują w polu, bo ich mężowie za pracą musieli wyjechać do Czech. Dzieci też pracują w polu, bo matki nie są w stanie same zrobić wszystkiego. A państwu trzeba oddać kontyngent.

Szansy na lepsze życie nie daje także powstający właśnie zakład drzewny we wsi Ulicz. Będzie zatrudniał 270 osób a mieszkańców w regionie jest prawie 8 tysięcy.

Pracujące w polu dzieci (kadr z filmu).

Reżyser rozmawia z napotkanymi ludźmi. Głównie z kobietami i dziećmi. Szczególne wrażenie robi krótka wypowiedź matki dwojga dzieci, która sama musi zmagać się ze swoją biedą. Ona nie ma żadnych szans na poprawę swojego losu, bo nie ma męża, który pomoże jej zarobić na życie.

Są jednak tacy, którym wiedzie się lepiej. To rodziny, w których mężczyzna jeździ do Czech do pracy. Może tam zarobić nawet 3 tys.koron, podczas gdy w dolinie zarobi najwyżej tysiąc. Dzięki pieniądzom zarobionym daleko od domu i dotacji od państwa, może postawić swojej rodzinie nowy dom. Nic jednak nie jest za darmo. Mężczyźni w domu przebywają zaledwie kilka miesięcy w roku, a podczas ich nieobecności ich dzieci zamiast chodzić do szkoły, muszą pracować w polu.

Budowa zakładu drzewnego w Uliczu (kadr z filmu).

Przeklęta dolina, choć pokazuje konkretne realia osadzone w konkretnym czasie, jest w pewnym stopniu filmem ponadczasowym. Bo tak jak przed wojną i za socjalizmu, tak i teraz mieszkańcy muszą wyjeżdżać za pracą do Czech i dalej, do Niemiec czy do Holandii. Przykładem tego, że niewiele się zmieniło jest pokazana w filmie wieś Ulicz, w której dziś żyje ponad 1000 mieszkańców i z których połowa pracuje za granicą, by zarobić na tych, którzy zostali.

Film jest oszczędny w formie. Reżyser wędruje z kamerą po wsiach i pokazuje nie tylko biedę, ale i powoli budzącą się nowoczesność.  Sam obraz może nawet sugerować, że w tutejszych wsiach życie toczy się normalnie i niespiesznie. Trudne warunki życia poznajemy głównie z wypowiedzi mieszkańców i komentarza narratora. Niektóre sceny mówią same za siebie, jak ta przed karczmą, gdzie stoją mężczyźni i piją alkohol, czy prawie pusta klasa szkolna.

Przeklęta dolina jest dziś uważana za jeden z najważniejszych dokumentów słowackich okresu socjalizmu. Jest wymieniana i omawiana w artykułach poświęconych filmowi tamtego czasu, znalazła się także w zestawie najlepszych dokumentów wydanych na DVD przez Słowacki Instytut Filmowy.

Dla miłośnika Gór Bukowskich Przeklęta dolina jest przede wszystkim zatrzymanym w czasie obrazem świata, którego już nie ma. Stare, drewniane chałupy, codzienne życie dawnych mieszkańców, ich ubiory, problemy – to wszystko poznajemy w tym krótkim filmie.  Nie zabrakło też pięknych krajobrazów. W filmie znalazły się ujęcia ze wsi Stakčín, Ulič i Ruský Potok.

Początkowy fragment „Przekletej doliny”

*

Jako uzupełnienie Przeklętej doliny, Kamenický zrealizował dwa lata później krótki, niespełna 2-minutowy, materiał reporterski dla jednej z kronik filmowych pt. Problemy w najbardziej wysuniętym na wschód regionie naszego państwa (słow. Problémy v najvýchodnejšej oblasti nášho štátu; (Týždeň vo filme 6/1968). Autor i tu pokazuje problem bezrobocia we wsiach Gór Bukowskich i brak szans na zmianę sytuacji mieszkańców. W materiale znalazły się ujęcia ze wsi Nová Sedlica, Ulič i Ruský Potok.

Kadry z „Týždeň vo filme”

(1) Najstarszym filmem z tych, do których dotąd udało mi się dotrzeć, jest o dwa lata wcześniejszy dokument „Obecný rozhlas” (1964-68, reż. Rudolf Krejčík). O filmie więcej wkrótce.

(2) Film znalazł się na dwupłytowym zestawie DVD Slovenský dokumentárny film 60, wydanym w 2019 r. przez Słowacki Instytut Filmowy (Slovenský Filmový Ústav).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *