Jak dotrzeć w Góry Bukowskie?

Podobno żołnierze, walczący w I wojnie światowej na terenie Gór Bukowskich, wysyłali stąd do swoich bliskich kartki pocztowe z pozdrowieniami z końca świata. Ja też, gdy przyjechałam tu pierwszy raz, wysłałam do koleżanki sms z pozdrowieniami z końca świata.  Bo zdawało mi się, że dalej już nic nie ma.  Jak zatem dotrzeć na koniec świata?

Droga jezdna jest jedna. Prowadzi przez wieś Stakczyn (słow. Stakčín), do której z kolei można dojechać od zachodu z miasteczka Snina lub od południa ze wsi Ubla (słow. Ubľa). Ale sposobów, by dostać się do Gór Bukowskich jest więcej. Oto one:

Samochodem:

Najkrótsza droga prowadzi przez słowacką wieś Palota a następnie miasteczko Medzilaborce. Do Paloty najkrótszą drogą dojedziemy przez nasze polskie Radoszyce. Stąd 48 km drogą krajową nr 559 a następnie drogą krajową nr 567 do miasteczka powiatowego Snina. Ze Sniny jeszcze 5 km do dużej wsi Stakczyn, za jej północno-wschodnią granicą zaczyna się Park Narodowy Połoniny.

Możemy też dojechać przez miasto Humenné, z którego dojedziemy do Sniny, ale będzie to już droga dłuższa i okrężna. Najlepiej dostać się do miasta Medzilaborce, jeśli nie przez Palotę, możemy dojechać przez słowacki Svidník, do którego dostaniemy się przez nasz Barwinek.

Autobusem:

Jeśli chcemy dostać się do Gór Bukowskich autobusem, musimy się przygotować na podróż długą i okrężną drogą. Obecnie, niestety, jest już tylko jeden autobus FlixBusa na trasie Kraków – Koszyce (i z powrotem), do tego  z Krakowa odjeżdża po południu, więc w Koszycach jesteśmy w nocy. Bardziej realny jest powrót, bo autobus z Preszowa do Krakowa odjeżdża rano i wyjeżdżając wcześnie rano ze Sniny (też autobusem) bez problemu zdążymy.

Jeśli ktoś się nie boi nocnych podróży po obcych miastach, może Flixbusem dojechać do Preszowa (słow. Prešov), a następnie lokalnymi autobusami musi dojechać do Sniny przez Vranov nad Topoľov i Humenné. Może też dojechać do Koszyc (słow. Košice), a nastepnie pociągiem przez Humenne aż do Stakczyna.

Ja czasem jadę jeszcze bardziej okrężną drogą. Nocnym autobusem jadę do Zakopanego, następnie rano busem na dawne polsko-słowackie przejście graniczne na Łysej Polanie. Stąd zazwyczaj łapię stopa i częściowo autobusem docieram do Popradu. Stąd słowacką komunikacją publiczną (autobusem, pociągiem) dojeżdżam do Sniny. Taki sposób dotarcia do Gór Bukowskich wymaga jednak sporo samozaparcia i cierpliwości, a do tego zabiera naprawdę sporo czasu.

Jeszcze jakiś czas temu kilka razy na dzień jeździł bus przewoźnika Leo Express na trasie Kraków – Preszów -Koszyce. Bilet był co prawda drogi (co najmniej 120 zł), ale przynajmniej dało się dojechać w Góry Bukowskie w „ludzkim czasie”. Niestety, na razie kursy te są zawieszone.

Słowackie połączenia autobusowe i kolejowe wyszukamy tu:  Wyszukiwarka połączeń . Uwaga! Nazwę miejscowości musimy wpisać w jęz. słowackim.

Pociągiem:

W ten sposób do Gór Bukowskich dojedziemy tylko w okresie wakacji, gdy kursuje weekendowy pociąg Szwejk na trasie Rzeszów-Medzilaborce. Z Medzilaborec przesiadamy się do pociągu do Humennego, który kursuje nawet co 1,5 godziny, a w Humennem do pociągu jadącego do Stakczyna. Informacje o pociągu Szwejk tu: Pociąg Szwejk.

Pieszo:

Przez nasze Bieszczady. Praktycznie, według mnie, najkrótsza droga i najłatwiejszy sposób, aby się dostać do Gór Bukowskich. Wystarczy autobusem lub busem dojechać do jednej z przygranicznych miejscowości, a następnie przejść pieszo przez polsko-słowacką grań na drugą stronę. Nie są to krótkie trasy, ale i tak cała droga zajmie nam na najdłuższych odcinkach maksymalnie 6 godzin. Oto wykaz przejść (podane czasy raczej dla wytrawnego turysty):

1. Ustrzyki Górne – Wielka Rawka – Krzemieniec – Nowa Siedlica (4 – 5 godz.)

2. Wetlina – Jaraba Skała – Runina (5 godz.)

3. Cisna – Przełęcz nad Roztokami – Runina (do Przełęczy nad Roztokami możemy dojechać samochodem na tzw. stopa, całość pieszo z Cisnej nawet 6 godz.)

4. Balnica – Osadne (do Balnicy możemy dojechać Bieszczadzką Kolejką Leśną ze wsi Majdan, rozkład jazdy tu: Bieszczadzka Kolejka Leśna, z Balnicy 1,5 – 2 godz.). Gdy kolejka nie kursuje, najlepiej z Cisnej złapać „stopa” do Maniowa, a stamtąd wygodną stokówką dotrzeć do Balnicy i dalej żółtym szlakiem na Osadne. Droga przez stokówkę z Maniowa jest dostępna także w zimie. Na Balnicę można także dostać się pieszo po torach wzdłuż trasy bieszczadzkiej kolejki, ale jest to długa droga i  wymaga kondycji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *