Jak za darmo przenocować w Górach Bukowskich (2)

Jeśli mamy mało pieniędzy albo lubimy przygodę i spartańskie warunki, a do tego najlepiej czujemy się w swoim towarzystwie, możemy za darmo przenocować w różnego rodzaju altankach i pod wiatami. Na Słowacji to bardzo popularny sposób nocowania. Na portalach turystycznych nasi południowi sąsiedzi często informują się nawzajem, gdzie znajduje się na szlaku jakaś altanka, ile osób może w niej przenocować i czy w pobliżu jest źródło wody.

Turystyczne szałasy, przygotowane specjalnie dla turystów, mają dwie wady: 1. są w ściśle określonych miejscach, więc musimy do nich dojść; 2. ponieważ jest ich mało, bywa, że są pełne i po prostu się do nich nie zmieścimy. Za to przydrożnych altan i wiat jest całkiem sporo, praktycznie napotkamy je w każdym zakątku Gór Bukowskich.

Oczywiście, decydując się na nocleg pod napotkaną wiatą, musimy się przygotować na raczej kiepskie warunki. Wiata może np. przeciekać, wiatr może wiać od nieosłoniętej strony a podłoga, o ile będzie, może być krzywa. Do tego możemy mieć problem ze znalezieniem wody, o możliwości kupienia czegoś do jedzenia już nawet nie wspominając. Dlatego taki rodzaj noclegu na pewno jest dla tych, których takie warunki nie przerażają i liczy się dla nich przede wszystkim przygoda.

Mogą też nasuwać się pytania: Czy taki nocleg jest legalny? Czy na pewno znajdę jakąś altanę na szlaku? I jak ich szukać? A co z dzikimi zwierzętami? I czy nic mi nie grozi? Oto odpowiedzi na te pytania:

Na terenie Parku Narodowego Połoniny (NP Poloniny) można nocować tylko w wyznaczonych do tego miejscach, czyli tam, gdzie są wiaty turystyczne. Warto jednak wiedzieć, że teren Parku Narodowego nie obejmuje wsi. Jeśli więc zdecydujemy się na nocleg w altance w pobliżu wsi, nic nam nie grozi. Takie altany znajdują się praktycznie w każdej miejscowości.

Może się zdarzyć, że jakaś altana znajduje się na terenie prywatnym. Taką napotkamy np. przy żółtym szlaku Osadne – Balnica. Przyznam, że ja w niej nie nocowałam, ale spotkałam parę słowackich turystów, którzy tam spali i zapewniali, że nikt nie zwrócił im uwagi. Wiaty i altanki znajdziemy także np. na terenie wysiedlonej wsi Ruskie, przez którą prowadzi zielony szlak Runina – Przełęcz nad Roztokami. Kiedyś późnym popołudniem złapała mnie na tym szlaku straszna ulewa i napotkane turystki poradziły mi, żebym na nocleg zatrzymała się w którejś z altanek w Ruskiem, dodając, że znajdę ich tam sporo. Oczywiście, altanki w obu wsiach są własnością prywatną, ale jeśli  zostawimy po sobie porządek, nikt nie będzie miał do nas o nocleg pretensji. Mieszkańcy Gór Bukowskich są bardzo gościnni, lubią turystów, są ich ciekawi i cieszą się z ich obecności. Nawet jeśli na nich nie zarabiają.

Od biedy da się także przenocować na przystanku autobusowym, choć lepiej wybierać te na obrzeżach wsi. Warto sprawdzić o której odjeżdża pierwszy autobus, by uprzątnąć miejsce po noclegu przed przybyciem pasażerów. Praktycznie w każdej bukowskiej wsi znajdują się wiaty przystankowe, nierzadko są to eleganckie drewniane budowle, które osłaniają przed wiatrem i zimnem. Ilość osób, która może przenocować na takim przystanku, jest jednak minimalna.

Nie powinniśmy mieć też problemów, gdy przenocujemy w jakiejś leśnej altanie, nawet poza szlakiem. Jeśli idziemy cały dzień i po prostu musimy odpocząć a noc nas złapie na trasie, znalezienie miejsca na nocleg wydaje się najbardziej rozsądną rzeczą, jaka możemy w tej sytuacji zrobić. Nawet jeśli rano przywita nas leśniczy, też nic złego się nie stanie. Pod warunkiem, że zachowujemy się właściwie, cicho i wszystkie śmiecie zabierzemy ze sobą. Spotkanie z leśniczym jest mało prawdopodobne, ale jeśli już do niego dojdzie, najlepiej powiedzieć prawdę. Na pewno nic na tym nie stracimy, a jeszcze możemy zyskać parę cennych informacji, np. gdzie jeszcze warto iść, albo gdzie nie iść, bo tam akurat przebywają żubry.

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, nie musimy się niczego obawiać. Wręcz nieprawdopodobne jest, by nas ktoś zaatakował. Choć Góry Bukowskie przez niektórych są uważane za niebezpieczne (leżą przy ukraińskiej granicy, przez góry przeprowadzani są nielegalni emigranci, region jest słabo zaludniony), według mnie jest dokładnie na odwrót. Byłam w różnych rejonach Słowacji i różnych rejonach Polski i uważam, że Góry Bukowskie są najbezpieczniejszym miejscem z tych wszystkich, które odwiedziłam. Czuję się tam na tyle dobrze, że kiedy raz zostałam na noc sama w domu moich słowackich znajomych, nie zamknęłam drzwi na klucz, bo było to zbyteczne.

Moim zdaniem, nie należy się także obawiać dzikich zwierząt. Góry Bukowskie są rejonem rzadko odwiedzanym przez turystów, dlatego zwierzęta nie są przyzwyczajone do obecności ludzi i są bardzo płochliwe. Możemy mówić o sporym szczęściu, gdy zobaczymy jakieś zwierzę i być niemal pewni, że jak tylko nas zauważy, natychmiast rzuci się do ucieczki. Na wszelki wypadek warto jednak wybierać miejsca w miarę możliwości ogrodzone (np. przy dawnych kościołach), położone wyżej (np. wieża widokowa) lub w pobliżu wsi.

Jednego jednak należy bezwzględnie UNIKAĆ! Noclegu w pobliżu granicy ukraińskiej. W tym rejonie poruszajmy się tylko i wyłącznie po oznaczonym czerwonym szlaku. Granica jest non-stop monitorowana przez obie strony i każde nasze najmniejsze niewłaściwe zachowanie zostanie natychmiast wychwycone. Możemy być niemal pewni, że wkrótce pojawi się patrol graniczny i w najlepszym wypadku pouczy nas i natychmiast sprowadzi nas na dół. Należy też unikać zbliżania się do ukraińskiej granicy i pilnować szlaku. Pobłądzenie i przejście na ukraińską stronę tym razem skończy się aresztowaniem i solidnym mandatem. Ukraińcy nie stosują żadnej taryfy ulgowej i nie obchodzi ich, że ktoś przeszedł granicę niechcący.

I jeszcze wykaz niektórych altan i wiat:

szlak żółty Osadne – Balnica: altanka znajduje się na początku szlaku, tuż za wsią, po prawej stronie na środku łąki, jest to teren prywatny

szlak zielony Runina – Przełęcz nad Roztokami (Ruské sedlo): altanki znajdują się wzdłuż drogi prowadzącej przez dawną wieś. Wybierajmy jednak miejsca nieogrodzone i puste, by nie zakłócać spokoju właścicieli.

szlak zielony Runina – Przełęcz pod Dziurkowcem (sedlo pod Ďurkovcom): pierwsza altanka znajduje się jeszcze przed wsią, przy głównej drodze od Topoli, po prawej stronie. Drugą altankę znajdziemy we wsi przy stawie. Trzeba w centrum wsi skręcić w prawo i dalej iść ok. 3 – 5 minut prosto, po prawej stronie znajduje się staw. Trzecie miejsce we wsi na awaryjny nocleg to tzw. „grzybek”, czyli zadaszona panoramiczna mapa Gór Bukowskich. Grzybek znajduje się na końcu wsi przy szlaku, po prawej stronie.

szlak żółty Nová Sedlica- Riaba Skała: zadaszona weranda znajduje się nad stawem w miejscu zwanym Grófske chyžky. Mijamy łąkę Miodowej Baby (wysoki pomnik) i dalej szlakiem, po czym po paru minutach skręcamy w prawo do stawu. Wiata znajduje się po lewej stronie.

zbiornik Starina: wieża widokowa znajduje się przy głównej drodze Stakczyn – Nowa Siedlica naprzeciwko zbiornika. Wchodzi się na nią po schodkach.

Jak za darmo przenocować w Górach Bukowskich (1)

Jak za darmo przenocować w Górach Bukowskich (3)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *