Jak dostać się do wysiedlonych wsi?

Na terenie Gór Bukowskich znajduje się sześć wsi, które choć oficjalnie już nie istnieją, to nieoficjalnie nadal bardziej lub mniej tętnią życiem. Wsie zostały wysiedlone w latach 80. ub. wieku w związku z budową zbiornika wodnego Starina. Zlikwidowanych zostało wtedy siedem wsi, z tym że jedna z nich, Starina, została zatopiona, pozostałe zrównano z ziemią. Te wsie to Smolnik (słow. Smolník),  Ostrożnica (słow. Ostrožnica), Zvala, Wielka Polana (słow. Veľká Poľana), Ruskie (słow. Ruské) i Dara. Czy warto odwiedzić wsie, w których już nic nie ma? I jak się do nich dostać, skoro oficjalnie nie istnieją?

Wysiedlone wsie na mapie Gór Bukowskich.

Ostrożnica (O), Wielka Polana (WP) i Dara (D).

Zvala (Z), Ostrożnica (O), Smolnik (S), Wielka Polana (WP) i Ruskie (R).

O wysiedleniu wsi jeszcze napiszę bardziej szczegółowo, bo to jedna z najważniejszych kart w historii Gór Bukowskich. Teraz tylko pokrótce: w latach 80. ub. w. została podjęta decyzja o budowie zbiornika wodnego na terenie Gór Bukowskich. Zbiornik ten miał zabezpieczyć wschodnią część Słowacji w wodę, której dostęp już od jakiegoś czasu był problemem. Na teren zbiornika wybrano wieś Starina, ponieważ leżała w rozległej kotlinie. Pozostałe wsie położone były wyżej. O ich likwidacji zdecydowały względy sanitarne – zbiornik musi być utrzymywany w czystości, a mieszkający powyżej zbiornika ludzie mogliby zanieczyszczać wodę. Wysiedlenia zaczęto w 1983 r., zbiornik oddano cztery lata później.

Wysiedlenia polegały na przeniesieniu miejscowej ludności do miasta Snina i Humenne i zburzeniu ich domów i zagród. Do dziś pozostały po wsiach stare asfaltowe drogi, rosnące przy drogach drzewa owocowe oraz wojenne cmentarze.

Cmentarze to jeden z powodów, dla których warto te wsie odwiedzić. Większość z nich została już odnowiona. Często stoją przy nich tablice, informujące o rozgrywających się w czasie I wojny światowej bojach, nierzadko informacje wzbogacone są archiwalnym materiałem fotograficznym.

Drugi powód, dla którego warto te wsie odwiedzić, to zachowane do dziś resztki dawnych budowli sakralnych. Najokazalsze ruiny znajdziemy we wsi Wielka Polana, gdzie na wzgórzu przy głównej drodze stał kościół pw. św.Michała Archanioła z 1784 r.

Kolejny powód to niesamowite widoki. Zvala czy droga ze wsi Wielka Polana do Ruskiego oferują krajobrazy, od których trudno oderwać wzrok. Paradoksalnie, gdyby nie wysiedlenie wsi, wielu z tych widoków nie moglibyśmy podziwiać.

I jeszcze jeden powód: przez większość wysiedlonych wsi prowadzi atrakcyjny szlak rowerowy, który może być częścią bardzo przyjemnej wycieczki.

Jak zatem dostać się do tych wsi? Najłatwiej przez krzyżówkę obok wsi Jałowa (słow. Jalová). Możemy do niej dojechać autobusem ze Stakczyna lub Ulicza, wysiadając na przystanku Jalová križovatka. Możemy tam dojechać także rowerem, samochodem lub stopem. Z tymże może być problem z zaparkowaniem auta, najlepiej samochód zostawić gdzieś we wsi.

Następnie idąc od przystanku w kierunku wsi, skręcamy w pierwszą asfaltową drogę w prawo i tą drogą po paru minutach cały czas do góry dochodzimy do budki strażnika. Wejście na teren dawnych wsi jest pilnowane 24 godz. na dobę. Możemy przekroczyć szlaban przy zbiorniku tylko pieszo lub na rowerze. I w taki właśnie sposób, poruszając się starymi drogami, dojdziemy do pięciu wsi: Ostrożnicy, Zvali, Smolnika, Wielkiej Polany i Ruskiego. Problem w tym, że nie są to drogi krótkie. Samo dojście od szlabanu do rozdroża, z którego możemy dopiero skierować się do poszczególnych wsi, to odcinek o długości ok. 5,5 km. Dojście do każdej wsi to kolejne kilka kilometrów, a trzeba jeszcze wrócić.

Dlatego najlepiej dojechać przynajmniej do rozdroża stopem. Dawni mieszkańcy wysiedlonych wsi mogą legalnie dojechać samochodem do swoich dawnych posesji. Wystarczy przy strażnicy zaczekać na jakieś auto i poprosić o podwózkę. Miejscowi chętnie zabierają turystów, bardzo często sami też proponują podwiezienie. Na dobrą sprawę, do każdej wsi możemy dojechać jednym lub kilkoma autami i tak samo wrócić. Największy ruch jest w weekendy i ciepłe dni, weźmy to pod uwagę, gdy zdecydujemy się skorzystać z czyjejś uprzejmości.

Warto też odwiedziny dawnych wsi podzielić na co najmniej dwie części. W pierwszej możemy odwiedzić Ostrożnicę i Polanę, w drugiej – Smolnik, Wielką Polanę i Ruskie. Zanim jednak wyruszymy do poszczególnych wsi, zatrzymajmy się na chwilę przy rozdrożu Ostrożnica/ Wielka Polana. Znajduje się ono na północnym krańcu zbiornika Starina, do którego łatwo dojedziemy (lub dojedziemy) asfaltową drogą od szlabanu. Z północnego krańca Stariny (tu mała kamienna plaża) rozpościerają się przepiękne widoki na zbiornik i okoliczne wzniesienia, w tym na Gazdorań, znajdujący się na południowo-wschodnim krańcu zbiornika.

Aby z rozdroża dojść do Ostrożnicy i Zvali, skręcamy w lewą odnogę. Już po niecałych 3 km dochodzimy do pierwszej wsi. Po kolejnych 5 km docieramy do wsi Zvala. O wsiach napiszę wkrótce więcej, teraz jednak tylko wspomnę, że koniecznie musimy udać się na wzgórze na samym końcu Zvali, skąd rozpościerają się jedne z najpiękniejszych widoków w całych Górach Bukowskich. Powrót tą samą drogą.

By dostać się do kolejnych wsi, z rozdroża skręcamy w prawą odnogę. Najpierw po ok. 3,5 km dojdziemy do skrzyżowania dróg. Odchodząca w lewo „asfaltka” prowadzi do wsi Smolnik .  Gdy pójdziemy prosto, po dalszych ok. 2 km dojdziemy do Wielkiej Polany, a idąc dalej, po kolejnych prawie 4 km do wsi Ruskie. Na odwiedziny Wielkiej Polany warto zarezerwować trochę więcej czasu. Można też zwiedzanie połączyć z wejściem na Hodošík . (O wsiach Wielka Polana i Ruskie więcej na blogu wkrótce). Z Ruskiego możemy dojść pieszym zielonym szlakiem do Runiny. Do Runiny dojedziemy też na rowerze z Ruskiego starą asfaltową drogą, tzw. drogą dookoła Słowacji.

To oficjalne i legalne dojścia do wysiedlonych wsi. Są też drogi, którymi mogą poruszać się miejscowi, ale nie wolno po nich chodzić turystom.

O wiele łatwiej dostać się do wsi Dara, która leży po wschodnio-południowej stronie Stariny. Wystarczy, że jadąc główną drogą Stakczyn – Ulicz, od strony Stakczyna, za pasmem fliszowym (jedna z atrakcji, o której na blogu wkrótce) skręcimy w pierwszą dawną drogę asfaltową w lewo. Po kilku minutach pieszo jesteśmy już we wsi. Warto nie tylko zatrzymać się na wojennym cmentarzu, ale także przespacerować dalej, w kierunku Stariny. (O wsi więcej na blogu wkrótce).

Najlepiej do wysiedlonych wsi wybrać się na rowerze. Marsz starymi asfaltowymi drogami nie jest najprzyjemniejszy. Na rowerze mniej się zmęczymy i szybciej wszędzie się dostaniemy niż pieszo. Ale jedna uwaga: choć są to drogi asfaltowe, w wielu miejscach są dziurawe. Wiele odcinków, zwłaszcza wzdłuż Stariny i do Ostrużnicy i Zvali prowadzi pod górę, choć oczywiście jest to łagodne „pod górę”. Gdy chcemy dostać się na położony na wzgórzu cmentarz lub podziwiać widoki w Zvali, spokojnie możemy przypiąć rower do jakiegoś drzewa i wybrać się dalej pieszo. Na pewno nikt tego roweru nam nie ukradnie.

Uprzedzam też, że może nas zaskoczyć całkiem spora liczba napotkanych ludzi, zwłaszcza we wsi Ruskie. Dawni mieszkańcy te tereny traktują jako działki wypoczynkowe i przyjeżdżają tu w ciepłe dni całymi rodzinami. Nie są to jednak aż takie tłumy, które mogłyby nam zakłócić podziwianie okolicznej przyrody.

4 myśli w temacie “Jak dostać się do wysiedlonych wsi?”

  1. Bukowskie Wierchy to jedna z naszych ulubionych krain na Słowacji. Piękne krajobrazy, ciekawa historia, cisza i spokój. Dzięki za wszystkie informacje, każdy artykuł czytam z wypiekami na twarzy. Czekamy na więcej 😉

    1. Został wydany na DVD (djest na dwupłytowym zestawie dokumnentów z lat 60.), które można kupić w Instytucie Filmu Słowackiego w Bratysławie, również możliwy jest zakup internetowy. Jeśli ten zakup to dla Pana problem, proszę o informację, może znajdziemy inne rozwiązanie. Najmocniej przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam. Dłuższy czas nie zaglądałam na bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *