Bukowskie wsie: Parihuzovce

To najmniejsza wieś u podnóża Gór Bukowskich. W 2019 r. zamieszkiwało ją zaledwie 26 osób w domach ustawionych wzdłuż jednej ulicy. Niewiele się tam dzieje i niewiele jest tam do zobaczenia. Mimo to warto ją odwiedzić, choćby dlatego, że z tej wsi prowadzi droga na Kýčerę, z której rozpościerają się przepiękne widoki.

(Wieś Parihuzovce na mapie Gór Bukowskich)

Położenie:

Wieś leży 16 km na północ od Sniny, w dolinie rzeki Pčolinky na wysokości 448 m. n.p.m., u podnóża południowych krańców masywu Skory (na północno-zachodnich krańcach Gór Bukowskich). Wciśnięta jest między wzgórza, które otaczają ją praktycznie z prawie każdej strony. Dostaniemy się do niej główną drogą Snina – Hostovice. Za wsią Pčoliné skręcamy w prawo i po kilku kilometrach dojeżdżamy do wsi. Jadąc dalej prosto wjeżdżamy na główną ulicę. Droga kończy się na końcu wsi, dalej znajdują się już tylko łąki i wzgórza.

We wsi znajduje się 45 domów, z czego tylko 10 jest zamieszkiwanych przez cały rok. Reszta to budynki opuszczone lub służące jako letniskowe.

Historia wsi:

Pierwsza pisemna wzmianka o wsi pochodzi z 1567 r. Jej początkowa nazwa to Parihuzoc, w 18. w. – Parihuzowcze. Wieś należała do majątku Humenné, należącego do węgierskich rodów. W 1715 r. wieś miała 12 domów, z czego tylko siedem zamieszkałych, w 1828 r. – już 45 domów i 344 mieszkańców.  W latach 1880-1900 wielu z nich wyemigrowało za pracą, niektórzy do odległej Ameryki. Wyjeżdżali głównie młodzi i silni mężyczyźni, więc we wsi było wielekobiet samotnie wychowujących dzieci. W 1910 r.mieszkało tu 219 osób.

Mieszkańcy utrzymywali się z wyrębu lasu, pasterstwa i pracy na roli. Hodowali krowy i kozy. Mieli też konie, bo używali wozów, a w zimie sań, do przewozu plonów czy wyprawy na jarmark. Sprawunki pakowali do wiklinowych koszów, które sami robili. Koszy używali też przy zbieraniu kartofli czy noszeniu drzewa.

I wojna światowa nie ominęła także wsi Parihuzovce. Działania wojenne w jej okolicy rozpoczęły się wiosną 1915 r. Trwały one 5 tygodni. Główne walki odbywały się w masywie Skorego nad wsią.  na Żołnierzy, którzy zginęłi w walkach pochowano na miejscowym cmentarzu. Jeszcze kilka lat po wojnie mieszkańcy w okolicznych lasach znajdowali porozrzucane kości padłych żołnierzy.

W okresie międzywojennym ludność wsi nadal zajmowała się pracą w lesie i na roli oraz chowem zwierząt gospodarskich.

(Widok na Parihuzovce ze szczytu Kýčery)

24 września 1939 r., w związku z wybuchem II wojny światowej, wieś objęła mobilizacja – do wojska zostało powołano 20 mężczyzn. W 1944 r. we wsi stacjonowało wojsko słowackie i niemieckie. Przez 9 tygodni trwały tu walki, w wyniku których zniszczonych zostało 18 domów, a niektórzy mieszkańcy stali się ofiarami min i granatów.

Po wojnie we wsi powstała spółdzielnia rolnicza, zbudowana została droga, doprowadzony prąd. Wybudowana została też szkoła (dziś nieczynna). Mimo to po II wojnie światowej liczba mieszkańców nadal systematycznie malała. Młodzi odchodzili za pracą do miejskich fabryk. Dziś we wsi mieszkają głównie osoby starsze.

W 2004 r. powstał herb wsi. Przedstawia białego pasterskiego psa na czerwono-zielonym tle. Swój wygląd zawdzięcza węgierskiej pieczęci z II poł. 19. wieku, która zachowała się w starych dokumentach wsi.

Co zobaczyć:

Cmentarz wojskowy z czasów I wojny światowej

(Cmentarz wojskowy w Parihuzovcach, stan obecny)

Do cmentarza dojdziemy do niego główną ulicą. Przed kościółkiem skręcamy w lewo i kierujemy się w stronę widocznego miejscowego cmentarza. Bezpośrednio przed nim znajduje się polana, na której pochowani zostali żołnierze. Miejsce ostatniego spoczynku znalazło tu 480 żołnierzy.

W publikacji Mementá I svetovej vojny czytamy, że w przeszłości na polanie, gdzie znajduje się obecnie cmentarz wojskowy, stał na jej środku drewniany kościółek, otoczony lipami. I tak, gdzie stał kościółek, znajduje się główny grób. Na miejscu dawnego kościółka postawiono główny nagrobek.

Cmentarz powstał w 1917 r. Ma 1074 m2 powierzchni i 149,40 m w obwodzie. Składa się ze 157 grobów, w tym 145 pojedynczych i 12 zbiorowych. Z imienia i nazwiska znanych jest 52 żołnierzy. Wszyscy pochowani służyli w armii austriacko-węgierskiej.

Cmentarz uważany jest za jeden z najpiękniejszych cmentarzy z czasów I wojny światowej. Wchodziło się na niego po kamiennych schodach przez bramę. Był on otoczony kamiennym murem, częściowo stalowym drutem. Przy wejściu groby były uszeregowane w kształcie prostokąta. W centrum cmentarza znajdował się nagrobek, wokół którego w trzech okręgach ułożone były pozostałe groby. Okręgi przecinały ścieżki, które dochodziły do centrum cmentarza. Początkowo na grobach ustawione były drewniane krzyże, które z czasem zostały zastąpione przez metalowe. Na cmentarzu zostały posadzone cztery wierzby płaczące.

Cmentarz po II wojnie światowej podupadł. Kamienie z ogrodzenia, schodów i centralnego pomnika  miejscowi wykorzystali do budowy domów. Teren zarósł trawą. W 2006 r. miłośnicy historii uporządkowali teren.

Tyle opis. Do dziś z dawnej świetności cmentarza właściwie nic nie zostało. Kiedy byłam w Parihuzovcach 1,5 roku temu trudno było mi znaleźć nawet samo miejsce, bo poza trawą i metalowymi pozostałościami niektórych grobów nic tam właściwie nie ma.Pozostaje jednak mieć nadzieję, że z czasem i ten cmentarz, jak wiele innych w regionie, doczeka się odnowienia i przywrócenia dawnego wyglądu.

Grekokatolicki kościółek pw. Najświętszej Bogarodzicy

(Dzwonnica i kościółek grekokatolicki)

Znajduje się przy głównej ulicy, mniej więcej w środku wsi, po lewej stronie. Kościółek ten został wybudowany w 1801 r. w stylu barokowo-klasycystycznym, wyremontowany w 1903 r. Świątynia składa się z jednej bryły z półokrągłą apsydą z przodu, nad którą góruje niewysoka wieżyczka. Kościółek jest otynkowany. W środku znajduje się ikonostas z 1903 r. Obok świątyni znajduje się drewniana dzwonnica.

Szlaki turystyczne:

Przez wieś nie prowadzą żadne szlaki turystyczne. Warto jednak wspiąć się na szczyt Kýčery. Choć Kýčera (641 m) nie może pochwalić się imponującą wysokością, wejście może poważnie dać w kość, ponieważ góra jest w przeważającej części bardzo stroma. Dlatego warto pomagać sobie kijami (trekingowymi, albo jakimś znalezionym w lesie). Na szczyt najlepiej wejść ścieżką wzdłuż wyciągu narciarskiego. Do wyciągu dojdziemy skręcając zaraz przed centrum wsi w drogę w prawo. Kiedy już dojdziemy do górnej stacji wyciągu, dalej pniemy się w górą wzdłuż małego lasku, po czym wychodzimy na łąkę i na tej łące skręcamy w lewo. Stąd już dosłownie parę kroków. Ze szczytu i z drogi na szczyt rozpościerają się bardzo ładne widoki na północno-zachodnią część Gór Bukowskich. Warto wspiąć się choćby tylko dla tych widoków.

(Kýčera, 641 m)

Dojazd i droga piesza:

Do wsi dojedziemy drogą główną Snina – Hostovice. Za wsią Pčoliné, zgodnie z drogowskazem skręcamy w prawo i jedziemy jeszcze około 3 km. Jeśli jedziemy z Hostovic, skręcamy w lewo.

Możemy też dojechać autobusem ze Sniny lub Hostovic (Uwaga! Nie wszystkie skręcają do wsi Parihuzovce. Wtedy musimy wysiąść na przystanku przy skrzyżowaniu z drogą na Parihuzovce i dalej dojść pieszo). Tylko z tej strony możemy wjechać do wsi. Z drugiej znajdują się już góry.

Być może do wsi da się dojść pieszo przez wzgórza ze wsi Čukalovce lub Pčoliné (sąsiednie wsie), ale nie znam tych dróg.

Zakwaterowanie:

We wsi nie znajdziemy żadnych ofert noclegowych. Jeśli się nie boimy, możemy rozbić namiot na którejś z łąk.

Wyżywienie i woda:

We wsi nie ma żadnego sklepu! Najbliższy sklep znajduje się we wsi Pčoliné, oddalonej od wsi Parihuzovce o 6,5 km. Możemy spróbować poprosić kogoś z miejscowych, ale pamiętajmy, że to bardzo mała wieś i nie koniecznie ktoś będzie miał nas czym poczęstować.

Ciekawostki:

Przy wjeździe do wsi zobaczymy aż trzy tablice z jej nazwą: słowacką, rusińską i ukraińską. Zgodnie ze słowackim prawem, każda mniejszość narodowa ma prawo do tablicy w swoim języku w miejscowości, w której mieszka. Oznacza to, że 26 mieszkańców wsi Parihuzovce reprezentuje trzy narodowości: słowacką, rusińską i ukraińską.

Wieś nazywana jest Paryżem. Takiej zabawnej nazwy zaczęli swego czasu używać narciarze i już tak zostało.”Gdzie jedziesz? Do Paryża, na narty”. Podobno już prawie nikt w regionie nie używa nazwy Parihuzovce, większość mówi „Paríž”.

W zimie wieś odśnieżana jest na samym końcu. W pierwszej kolejności odśnieżane są drogi główne, a na końcu te poboczne, najmniej uczęszczane. Bywa więc, że przy obfitych opadach śniegu mieszkańcy nawet przez kilka dni nie mogą wydostać się ze swojej wsi.

Na Kýčerze w sezonie zimowym funkcjonują dwa wyciągi narciarskie: jeden o długości 800 metrów i drugi o długości 550 metrów. Są to jedyne czynne do dziś wyciągi narciarskie w regionie. Zimą przyjeżdżają tu narciarze nie tylko ze Sniny, ale i dalszych miasteczek. Wcześniej region mógł pochwalić się jeszcze dwoma wyciągami: jeden znajdował się na wzgórzu nad wysiedloną wsią Ruské, a drugi nad wsią Ulič.

Na szczycie Kýčery znajduje się stary drewniany barak z napisem „Hotel” nad wejściem i przystanek autobusowy. To oczywiście żart miejscowych, bo na górę wjeżdżają tylko narciarze, a stołują się na dole. Miejsce jest do tego brudne, pełne pustych butelek w środku, służy zatem do spotkań towarzyskich niekoniecznie spokojnych ludzi. Warto jednak docenić i pomysłowość i wysiłek wwiezienia i baraku i przystanku autobusowego na szczyt.

Źródła:

Audycja w radiu Rusyn FM z cyklu „Nasze wsie” (w języku rusińskim)

Mementá I svetovej vojny. Diel II. (oprac. zbiorowe, 2009 r.)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *