„Cesta okolo Slovenska” – opis trasy

Jeden z miejscowych mi powiedział, że tak mówią o tej drodze. Cesta okolo Slovenska oznacza: „Droga dookoła Słowacji”. Nazwa wzięła się stąd, że droga ta biegnie dookoła Runiny – w jakimkolwiek punkcie zaczniemy, dojdziemy do niego z powrotem. A ponieważ dla niektórych Runina to cały świat, a przynajmniej cała Słowacja, stąd nazwa drogi. Określenie to tak mi się spodobało, że bardzo chętnie go używam.

(Cesta okolo Slovenska)

Trasa nie jest atrakcyjna turystycznie, bo prowadzi przez cały czas asfaltem i w przeważającej mierze jest to stary dziurawy asfalt. Ale każdy, kto wybierze się z Runiny na któryś ze szlaków turystycznych, albo będzie chciał trafić do którejś z lokalnych atrakcji, będzie musiał przejść jakiś fragment tej drogi. Warto więc poznać jej przebieg. Trasa ma długość około 13 km i raz prowadzi lekko pod górę a raz lekko w dół.

Opis trasy:

Aby dojść do drogi, musimy wyjść z Runiny. Możemy zacząć od części południowej, wtedy z centrum wsi główną drogą kierujemy się w stronę wsi Topoľa i po przejściu ok. 1,2 km dochodzimy do miejsca, gdzie po lewej stronie znajduje się drewniana wiata ze stołem i ławkami, a za nią stara droga, na początku której stoi szlaban. Mijamy szlaban i wchodzimy na tę drogę. To już Cesta okolo Slovenska. Idziemy  teraz cały czas tą drogą.

(Stara asfaltka)

Już po chwili widzimy odchodzącą w prawo ścieżkę. Prowadzi ona na stary żydowski cmentarz i do Runińskiego Wodospadu (wkrótce więcej na blogu). My idziemy dalej prosto i po ok. 500 m dochodzimy do rozwidlenia dwóch dróg. Ta w prawo prowadzi na Príslopec (opis TU). My idziemy prosto, tak jak prowadzi droga, która chwilami „meandruje”. Po przejściu ok. 5 km (od szlabanu) dochodzimy do miejsca zwanego Tri studničky (Trzy studzienki, wkrótce więcej na blogu). Do studzienek odchodzi ostro w górę leśna ścieżka (metalowe schodki), a my dalej idziemy starą asfaltką, która teraz skręca w lewo.

Po ok. 100 m dochodzimy do miejsca zwanego Pšeničište. Dalej prosto prowadzi polna droga do Runiny. My jednak skręcamy w prawo tak jak asfaltka i wchodzimy na zielony szlak turystyczny, który prowadzi na Przełęcz pod Dziurkowcem (słow. Sedlo pod Ďurkovcom). Idziemy kawałek tym szlakiem, mijamy nieoznakowane wejście na Ruską Drogę(wkrótce opis na blogu) i dochodzimy do miejsca, gdzie asfaltka skręca w lewo.

(Cały czas trzymamy się starej asfaltki. Ta droga na prawo to droga leśna, asfaltka jest na lewo).

Schodzimy z zielonego szlaku, który wchodzi teraz do lasu i idziemy dalej trzymając się cały czas starej asfaltki. Po przejściu ok. 3,5 km od rozstania z zielonym szlakiem, po kolejnym zakręcie w lewo, znowu wchodzimy na zielony szlak turystyczny, tym razem prowadzący z Przełęczy nas Roztokami do Runiny. Idziemy dosłownie kawałek tum szlakiem (cały czas po starej asfaltce), po czym dochodzimy do dawnej wsi Smrekovica (powinna być tablica, choć wiosną tego roku była przewrócona, więc może ni być dobrze widoczna).

Ostro w prawo odbija zielony szlak (uwaga! też w starą drogę asfaltową!), my jednak nigdzie nie skręcamy, tylko idziemy dalej prosto prowadzącą nas asfaltką. Po przejściu niecałych 2 km dochodzimy do głównej drogi Topoľa – Runina (uwaga na samochody!).

Teraz trasa już do końca prowadzi tą główną drogą. Po ok. 1 km (od opuszczenia starej asfaltki) dochodzimy do pomnika stojącego na małym wzniesieniu, odwróconego do nas plecami (wkrótce więcej na blogu), przy którym znajduje się ławeczka i miejsce do odpoczynku. Idziemy jeszcze ok. 600 m i dochodzimy do rozdroża, w którym zaczęliśmy naszą wędrówkę.

(Cesta okolo Slovenska na mapie Gór Bukowskich)

Uwagi:

Trasa prowadzi po nieuczęszczanych terenach. Droga idzie co prawda przez las, ale jest odkryta i w upalne dni idzie się praktycznie w pełnym słońcu. Warto pamiętać o wodzie i nakryciu na głowę! Czasem (bardzo rzadko) tą drogą może przejechać auto – to myśliwi, robotnicy leśni lub jadący do wsi Ruské. Droga ta, poza dwoma bardzo krótkimi fragmentami szlakowymi, nie jest uczęszczana przez turystów.

Przyznam, że nigdy nie przeszłam tej drogi w całości za jednym razem. Ze względu na jej monotonię i palące słońce, które potrafi dać się we znaki, raczej jakoś się do tego nie palę. Ale może uda mi się ją kiedyś przejechać na rowerze. Rowerzystów uprzedzam jednak, że droga jest pełna dziur, prowadzi w górę lub w dół i przejazd nią nie jest jazdą rekreacyjną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *